- Ja sobie nie wyobrażam, żeby za moich czasów coś takiego było możliwe - mówił Leszek Miller w programie Prezydenci i premierzy, odnosząc się do porozumienia o wzajemnej pomocy podpisanego przez Donalda Tuska i Wołodymyra Zełenskiego. Jak stwierdził, jest zdumiony, że to nie było przedmiotem żadnej debaty w Sejmie. - Ja nie wiem, być może opozycja jest jakoś wewnętrznie skrępowana albo nieśmiała, żeby zażądać jakiejś informacji na ten temat. No przecież ja z przecieków wiem, że to są umowy bardzo asymetryczne. To znaczy wszystko dla Ukrainy i nic dla Polski.
No ale to Sejm powinien wiedzieć - mówił Leszek Miller. Zdaniem byłego premiera Sejm powinien przynajmniej informacyjnie wiedzieć, a za jego pośrednictwem opinia publiczna. - Tymczasem wszystko jest tajne, wszystko jest poufne - wskazał Miller. Wypowiedź polityka padła podczas dyskusji dotyczącej tego, czy obywatelom przekazuje się wystarczająco dużo informacji w związku z programami takimi jak Tarcza Wschód. Leszek Miller o Tarczy Wschód. Opinia publiczna powinna wiedzieć Zabierając głos w sprawie Tarczy Wschód, Miller przedstawił trzy uwagi.
Wśród nich wybrzmiało przekonanie, że obywatele powinni być informowani o szczegółach dotyczących przedsięwzięć w zakresie obronności.
Maria Literacka
Źródło: www.polsatnews.pl
Zaloguj się, aby dodać komentarz.
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!