Funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Wąbrzeźnie otrzymali od zagranicznych partnerów informację o 13-latku, który planuje dokonać ataku w swojej szkole w powiecie wąbrzeskim (północno-wschodnia część województwa kujawsko-pomorskiego).
- Zaczęło się od tego, że chłopiec grał w popularną grę sieciową. Rozmawiał jednocześnie przez mikrofon z innym graczem. Drugim rozmówcą był obywatel Szwecji. W trakcie rozmowy 13-latek zwierzył się, że zabił tasakiem koty, że planuje zamach na szkolnym korytarzu na przypadkowe osoby - mówi w rozmowie z Gazeta.pl podinsp. Andrzej Fijołek z Komendy Głównej Policji.
- Ta osoba przestraszyła się, że to może być prawda i przekazała tę informację do miejscowej policji. Poprzez Interpol brytyjska policja przekazała tę informację nam, a następnie nasi policjanci bardzo szybko przekazali to do miejscowej jednostki. Wszystko wskazuje na to, że obywatel Szwecji swoim działaniem mógł zapobiec tragedii - relacjonuje rzecznik KGP.
Policjanci z Wąbrzeźna w poniedziałek o godz. 6 rano weszli do domu, w którym mieszkał 13-latek. W plecaku przygotowanym do szkoły miał bagnet, w mieszkaniu znaleziono także tasak. Jak przekazała nam po godz. 14 mł. insp. Monika Chlebicz z Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy, śledczy wciąż przeprowadzają czynności z udziałem 13-latka, w obecności jego rodzica.
- Nie był wcześniej notowany przez policję, nie mamy informacji o żadnych problemach wychowawczych. Policja nie przeprowadzała interwencji w tym domu. Normalna rodzina - mówi w rozmowie z Gazeta.pl rzeczniczka kujawsko-pomorskiej policji.
- 13-latek wskazał policjantom miejsce w pobliżu domu, gdzie zabezpieczono zwłoki kilku kotów. Chłopiec przekazał funkcjonariuszom, że dokonywał tych uśmierceń w czasie wakacji - słyszymy od rzeczniczki KWP w Bydgoszczy.
Z ustaleń policjantów wynika, że do zamachu w szkole miało dojść właśnie w poniedziałek. - 13-latek składa obszerne wyjaśnienia, przyznaje się do wszystkiego - dodaje mł. insp. Monika Chlebicz.
W sprawę zaangażowali się policjanci z Wydziału dw. z Przestępczością Cyfrową KWP w Bydgoszczy, którzy będą badali aktywność chłopca w internecie i sprawdzą zawartość urządzeń, z których korzystał. O dalszym losie chłopca zadecyduje sąd rodzinny.
Źródło: wiadomosci.gazeta.pl
Zaloguj się, aby dodać komentarz.
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!