Jak podkreśla amerykańska gazeta, to efekt wyjątkowej skuteczności bojowej SBS, które w 2024 r. utworzone zostały jako odrębny rodzaj Sił Zbrojnych Ukrainy. To one przeprowadzają ataki dronowe, które coraz bardziej dają się we znaki Rosji. SBS stanowią 2,5 proc. składu osobowego ukraińskiego wojska, ale odpowiadają za jedną trzecią rosyjskich strat w ciągu ostatniego roku.
Od początku wojny Rosjanie zabili 79 członków SBS, ale według obliczeń Brovdiego, za każdego ze swoich poległych jego formacja zabiła bądź zraniła 656 żołnierzy wroga. - Nie sądzę, żeby ta proporcja była wystarczająco dobra - powiedział Brovdi dziennikarzowi "WSJ", który w pierwszej połowie września miał okazję odwiedzić bunkier dowództwa SBS.
Opisuje on, że na biurku Brovdiego stoi małe urządzenie przypominające zegar elektroniczny, które na bieżąco pokazuje liczbę zabitych danego dnia rosyjskich żołnierzy. Gdy rozpoczynali rozmowę, licznik pokazywał 302, gdy kończyli, było to już 343.
Brovdi, który przed wojną odnosił sukcesy w handlu zbożem, przyjął "podejście biznesowe". Twierdzi, że w wojnie chodzi o: matematykę, właściwe planowanie, dobre wykorzystanie sił oraz wydawanie "jak najmniejszej kwoty z budżetu".
- Dane są strategicznym zasobem wojennym - powiedział Brovdi, który zaczął je skrupulatnie gromadzić w 2022 roku jako dowódca jednostki obrony terytorialnej.
12 września na okupowanym terytorium obwodu donieckiego zginął rosyjski generał Anton Grunis. Szczegóły operacji ujawnił dowódca Sił Systemów Bezzałogowych Sił Zbrojnych Ukrainy (SSB), major Robert "Madziar" Brovdi. O sprawie poinformował we wpisie na Facebooku, do którego dołączył nagranie ataku na budynek, w którym miał przebywać generał.
Na nagraniu widać, jak ukraińscy operatorzy za pomocą kilku dronów uderzeniowych atakują budynek, w którym miał przebywać rosyjski generał. Jak poinformował Brovdi, w operacji uczestniczyły drony 427. samodzielnej brygady SSB "Rarog".
"Generał Grunis został zlikwidowany 12 września 2026 roku przez oddział odwetowy Ptaków SSB w nocnej kryjówce na tymczasowo okupowanym terytorium obwodu donieckiego" - napisał Brovdi. O śmierci Grunisa powiadomili we wtorek rosyjscy blogerzy prowojenni oraz kanał społecznościowy absolwentów szkół wojskowych im. Suworowa. Późnej informację potwierdziły źródła w dowodzonej przez generała brygadzie oraz Apti Alaudinow, dowódca czeczeńskich oddziałów specjalnych "Achmat".
Grunis dowodził brygadą zmotoryzowaną, która uczestniczy w walkach w obwodzie donieckim, na wschodzie Ukrainy. W lipcu generał miał zameldować przywódcy Rosji Władimirowi Putinowi o zdobyciu ważnego miasta Konstantynówka w tym regionie.
Pod koniec sierpnia minister obrony Rosji Andriej Biełousow wręczył Grunisowi "Złotą Gwiazdę" Bohatera Federacji Rosyjskiej. Według rosyjskiego resortu obrony został odznaczony "za odwagę i bohaterstwo wykazane podczas wykonywania obowiązków wojskowych".
The Moscow Times podawał, powołując się na dane rosyjskich i ukraińskich źródeł, że Grunis wcześniej uczestniczył m.in. w wojnie w Czeczenii, rosyjskich działaniach przeciwko Gruzji, aneksji Krymu w 2014 roku oraz wojnie w Syrii. W 2021 roku przeszedł do rezerwy, a po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainę wrócił do służby wojskowej.
Źródło: wiadomosci.gazeta.pl
Zaloguj się, aby dodać komentarz.
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!