- Zgłosiło się do mnie sześcioro radnych KO, którzy twierdzą, że są otwarci na rozmowy. Nie podobało im się to, co robił Aleksander Miszalski i jeśli wygram wybory, to są otwarci na współpracę - powiedział w RMF FM Łukasz Gibała. Zwycięzca pierwszej tury przedterminowych wyborów na prezydenta Krakowa wczesnym rankiem spotkał się też z mieszkańcami miasta i rozdawał im obwarzanki. Łukasz Gibała zdobył 36,38 proc. głosów i wygrał pierwszą turę przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa.
Punktualnie o godz. 7.00 rano kandydat spotkał się z mieszkańcami miasta, którym rozdawał obwarzanki oraz przekonywał ich, by wzięli udział w II turze wyborów i oddali na niego swój głos. Jak podkreślał, nie stoi za nim żadna partia polityczna i jest kandydatem całkowicie niezależnym. Wybory w Krakowie. Łukasz Gibała obiecuje zero nominacji po linii partyjnej W rozmowie z RMF FM Łukasz Gibała na pytanie, czy po jego wygranej we władzach miejskich polecą głowy, odpowiedział twierdząco. - Na wysokich stanowiskach zrobimy - nie chcę powiedzieć rewolucję - ale duże zmiany .
Dlatego że duża część z tych osób była zatrudniana po linii partyjnej, natomiast urzędnicy średniego i niskiego szczebla mogą spać spokojnie - zapowiedział. Kandydat chce także wprowadzić zmiany w spółkach miejskich. Gibała został również zapytany, czy gotowi do współpracy radni z Koalicji Obywatelskiej przejdą do jego ugrupowania. - Zobaczymy. Pytanie, czy ta współpraca będzie możliwa, czy partia im tego zakaże. Nie wiem, to jest za bardzo wybieganie do przodu . Zobaczymy, czy oni po wyborach, po ewentualnym zwycięstwie, będą podtrzymywać te deklaracje - powiedział.
Monika Bortnowska
Źródło: www.polsatnews.pl
Zaloguj się, aby dodać komentarz.
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!