Szybowiec, którym podróżowała jedna osoba, spadł na ziemię w pobliżu aeroklubu w Pruszczu Gdańskim. Pilot został wydobyty z kabiny przez strażaków. Pomimo reanimacji jego życia nie udało się uratować. Na miejscu trwają działania służb.
Zawiadomienie o wypadku w aeroklubie straż pożarna otrzymała w sobotę o godz. 17:45. Jak ustalono, maszyna spadła na ziemię z wysokości około 50 m.
Po zlokalizowaniu miejsca upadku, strażacy wydobyli z samolotu mężczyznę, który nim pilotował.
Wobec pilota podjęto reanimację krążeniowo-oddechową. Niestety, nie przyniosła oczekiwanego efektu. Wkrótce później lekarz z Zespołu Ratownictwa Medycznego potwierdził, że mężczyzna nie żyje. Na miejscu trwają działania mające na celu ustalenie okoliczności wypadku.
- Być może były to jakieś ćwiczenia, wszystko działo się w pobliżu aeroklubu - przekazał w rozmowie z polsatnews.pl mł. asp. Dawid Westrych z Komendy Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Gdańsku.
W akcji brały udział cztery zastępy straży pożarnej.
Paweł Sekmistrz
Źródło: www.polsatnews.pl
Zaloguj się, aby dodać komentarz.
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!