Nie milkną echa decyzji Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz o opuszczeniu rządu. Tym razem do wymiany "uprzejmych" i "nieuprzejmych" pytań doszło między nią a posłem Koalicji Obywatelskiej Romanem Giertychem.
Roman Giertych zwrócił się do Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz z "uprzejmym pytaniem".
"Czy wiceminister Szyszko poinformował Panią, że rozmawiał w poniedziałek z Bielanem i Dworczykiem? I czy wierzy Pani w ich obietnice?" - napisał na platformie X.
Chodzi o spotkanie byłego wiceministra z europosłami Adamem Bielanem i Michałem Dworczykiem w Strasburgu, które - jak tłumaczył Szyszko - miało dotyczyć deklaracji przygotowanej przez polski rząd w sprawie pieniędzy na rozwój dla Polski w nowym unijnym budżetem.
Była minister funduszy i polityki regionalnej nie pozostała dłużna Giertychowi i zadała politykowi "może nieuprzejme", ale "zupełnie na serio pytanie": "Proszę powiedzieć ludziom: co zrobił Pan dobrego dla Polski i ludzi w ciągu tej kadencji? Jaki problem rozwiązał? Jaką ustawę ważną przeprowadził, od której ludziom żyje się lepiej?" - napisała.
"Bo jak patrzę na Pana smutną aktywność to posłańca ludzi nie widać w ogóle. Widać natomiast herszta szajki x-owych nienawistnikow niszczących innych ludzi. I czołowego naganiacza obozowej polaryzacji" - dodała.
W czwartek Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zrezygnowała z kierowania Ministerstwem Funduszy i Polityki Regionalnej, a także samą Polską 2050. We wpisie w mediach społecznościowych wyjaśniła, że powodem tej decyzji miały być głosy członków koalicji oddane przeciwko ustawie o dwukadencyjności. W sobotę Szymon Hołownia ogłosił usunięcie polityk z partii.
Dzień wcześniej wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jan Szyszko (Polska 2050) przekazał, że zwrócił się do premiera Donalda Tuska o odwołanie go ze stanowiska. Do swojej decyzji odniósł się w "Debacie Gozdyry" na antenie Polsat News.
- Jeżeli jakiś minister lub wiceminister - jak w moim przypadku - nie zgadza się już dłużej z linią polityczną partii, z której miał mandat, to uczciwym rozwiązaniem jest z tego rządu wyjść i zająć się czymś innym, bo w innym wypadku są to bardziej zachowania bardziej stołkowe, politykierskie, a do takich mi trochę daleko - powiedział.
- Mój mandat polityczny do bycia w tym rządzie wygasł, a ja nie wierzę w apolitycznych ministrów czy wiceministrów. To są funkcje polityczne, to partie polityczne mianują ministrów do rządu - podkreślił Szyszko.
Polityk, dopytywany o to, czy ta część posłów, która poparła zniesienie dwukadencyjności, będzie "szukać miejsc na listach Koalicji Obywatelskiej", odpowiedział twierdząco. - Myślę, że część polityków Polski 2050 ma takie plany - powiedział.
Polsat News
Źródło: www.polsatnews.pl
Zaloguj się, aby dodać komentarz.
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!