Banner
Newsy 20.05.2026 07:40 przez Redakcja 2 min czytania

Okradli jubilera ze złotego łańcuszka wartego 10 000 złotych. Para działała w sześciu krajach, wpadli dzięki wielkopolskim policjantom

Okradli jubilera ze złotego łańcuszka wartego 10 000 złotych. Para działała w sześciu krajach, wpadli dzięki wielkopolskim policjantom

Policjanci z tego miasta od kilku miesięcy pracowali nad sprawą kradzieży, do jakiej doszło w salonie jubilerskim. Złodzieje ukradli w lutym bieżącego roku złoty łańcuszek wyceniony na 10 tysięcy złotych. O sprawie poinformowano policjantów, którzy przesłuchali świadków oraz zabezpieczyli monitoring z kilkunastu kamer zlokalizowanych w rejonie salonu.

- Drobiazgowa analiza gromadzonego materiału dowodowego już po dwóch dniach pozwoliła na wytypowanie samochodu, którym poruszali się sprawcy. Niestety auto zarejestrowane było na osobę, która niegdyś była jego właścicielem, a od czasu sprzedaży kilkukrotnie przechodziło w ręce kolejnych nabywców - wyjaśnia Wojciech Adamczyk z wolsztyńskiej policji.

Szybko okazało się, że para ma na koncie kradzieże nie tylko w Wolsztynie, ale też w Kargowej, Grudziądzu, Elblągu i Katowicach. Mundurowi zaczęli współpracować z policjantami z innych rejonów kraju, ale ustalono, że złodzieje po kradzieżach wyjeżdżali z Polski. - Przełom nastąpił po ustaleniu, że mężczyzna jest obywatelem Rumunii, a nawiązana z tamtejszą policją współpraca pozwoliła na ustalenie jego personaliów. Jak się okazało, dossier mężczyzny było bardzo bogate, ponieważ był on karany za podobne przestępstwa w Niemczech, Grecji, Holandii, Hiszpanii oraz Belgii.

Policjanci ustalili, że na początku maja para wróciła do Polski. Mieli przebywać na terenie naszego województwa, ale zatrzymano ich w kolejnej lokalizacji - we wrocławskiej galerii handlowej. - Zaskoczenie obojga było tak duże, że nie podjęli najmniejszej próby ucieczki. Policjanci przeszukali zatrzymanych oraz pojazd, którym się poruszali. W efekcie zabezpieczyli złotą biżuterię nieustalonego na chwilę obecną pochodzenia.

Zatrzymani to 22-latka oraz 26-latek, obywatele Rumunii. Przyznali się do zarzucanych im czynów. Decyzją sądu trafili na dwa miesiące do aresztu. Grozi im do 5 lat więzienia.

Katarzyna Żurowska

Źródło: epoznan.pl

Udostępnij artykuł

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!