Banner
Newsy 20.05.2026 17:19 przez Redakcja 3 min czytania

Tusk o incydencie na Litwie. "Może nastąpić eskalacja"

Tusk o incydencie na Litwie. "Może nastąpić eskalacja"

W środę do Warszawy przyjechał premier Węgier Peter Magyar, który spotkał się z szefem polskiego rządu. Podczas wspólnej konferencji prasowej pojawił się między innymi wątek środowego incydentu na Litwie. W godzinach porannych ogłoszono tam alarm lotniczy. Mieszkańcy zostali poproszeni o schronienie się, a ruch na stołecznym lotnisku został zawieszony.

- Ostrzegałem już wiele miesięcy temu, że może nastąpić eskalacja sytuacji nie tylko jeśli chodzi o wojnę ukraińsko-rosyjską, ale także, jeśli chodzi o całą wschodnią flankę - powiedział Tusk, odnosząc się do tego zdarzenia.

Alarm lotniczy na Litwie. Donald Tusk: Ostrzegałem

Doniesienia płynące z Litwy wpisują się w kontekst serii incydentów z udziałem dronów, które naruszają przestrzeń powietrzną krajów bałtyckich. We wtorek rumuńskie myśliwce F-16 pełniące misję NATO na Litwie zestrzeliły nad Estonią prawdopodobnie ukraińskiego drona.

Jak przekazuje Ukraina, odpowiedzialność za tego rodzaju incydenty ponosi Kreml. "Rosja nadal przekierowuje ukraińskie drony nad państwa bałtyckie za pomocą środków walki elektronicznej. Moskwa robi to celowo, równolegle z nasileniem propagandy. Przepraszamy Estonię oraz wszystkich naszych bałtyckich przyjaciół za takie niezamierzone incydenty" - poinformował we wtorek rzecznik MSZ w Kijowie Heorhij Tychyj za pośrednictwem platformy X. 

- Ta wojna doprowadza do tego, że oczywiście będą setki różnych interpretacji, czy to ukraiński dron później, czy rosyjski. Jedno jest pewne, że ta wojna powoduje, że zagrożenie, jeśli chodzi o inne granice, jest rzeczywiście realne - powiedział Tusk podczas konferencji.

Jak mówił, "nie jest zaskoczony tym, że od kilkunastu dni pojawiły się sygnały świadczące o tym, że chaos może dotknąć także naszych sąsiadów - szczególnie państwa bałtyckie, nie z ich winy". 

Donald Tusk o incydentach w krajach bałtyckich. "Zagrożenie jest realne"

- Chcielibyśmy uniknąć złych zdarzeń, ale ja nie jestem z tych, którzy będą zamykali oczy na rzeczywistość i udawali, że nic się nie dzieje - wskazał Tusk. Podkreślił, że choć obecnie nie ma bezpośredniego zagrożenia dla Polski, zagrożenie różnego typu prowokacjami staje się faktem.

W kwietniu Tusk udzielił wywiadu dla "Financial Times", w którym stwierdził, że czasami "ma pewne problemy" z wiarą, że artykuł 5. Traktatu Waszyngtońskiego o wzajemnej obronie sojuszników w NATO nadal obowiązuje. Podkreślił, że USA traktują Polskę jako jednego z najlepszych i najbliższych sojuszników w Europie, ale kluczowe jest, jak zadziałałoby to w praktyce, gdyby "coś się wydarzyło".

Według niego "największym i najważniejszym pytaniem dla Europy jest to, czy Stany Zjednoczone są gotowe być tak lojalne, jak opisano to w naszych traktatach". Ostrzegł jednocześnie, że Rosja może zaatakować członka Sojuszu w perspektywie "raczej miesięcy niż lat". Jak ocenił, UE powinna wzmocnić własną klauzulę wzajemnej obrony zawartą w art. 42 ust. 7 Traktatu o UE. 

Maria Literacka

Źródło: www.polsatnews.pl

Udostępnij artykuł

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!