Funkcjonariusze nie pozwalają zbliżać się do fontanny. Dotąd nie wiadomo, co zabiło zwierzęta - będą to ustalać służby ochrony środowiska we współpracy z policją. Martwe ptaki bada biegły sądowy z zakresu weterynarii. Pobrano również próbki wody.
Dowodzący akcją kpt. Michał Gałkowski ze strażackiej grupy ratownictwa chemicznego przekazał w rozmowie z RMF FM, że mundurowi badają wodę we własnym zakresie.
- Na tę chwilę nasze mierniki nie wykazały jakiejś nieprawidłowości. Jeżeli przyjedzie WIOŚ (Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska), będzie prowadził bardziej specjalistyczne badania - mówił kpt. Gałkowski.
Nie wykluczył przy tym, że ptaki mogły zjeść zatruty pokarm w innym miejscu, a następnie przyleciały napić się wody z fontanny.
Jak przekazał portal Lublin112.pl, jeden z czytelników poinformował, że w piątek (22 maja) zauważył małego czarnego ptaka uwięzionego w fontannie przy ul. Wallenroda.
Z jego relacji wynika, że ptak ledwo utrzymywał się na wodzie i nie mógł wydostać się na zewnątrz. "Ptak został wyciągnięty z wody, ogrzany, a następnie odstawiony na pobliski skalniak, gdzie suszył pióra i odzyskiwał siły" - czytamy.
W fontannie znajdowały się jeszcze cztery podobne ptaki, które - jak przekazano - utonęły. W sobotę (23 maja) w wodzie było już około 20 martwych ptaków.
Redagowała Kamila Cieślik
Źródło: wiadomosci.gazeta.pl
Zaloguj się, aby dodać komentarz.
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!