Banner
Newsy 30.10.2026 16:30 przez Redakcja 2 min czytania 2 wyświetleń

Afera Zondacrypto. Śledczy wkroczyli do fundacji Ziobry i Wiplera

Afera Zondacrypto. Śledczy wkroczyli do fundacji Ziobry i Wiplera

Trwają przeszukania w siedzibach fundacji, które przyjmowały środki z giełdy Zondacrypto. Chodzi o Instytut Polski Suwerennej byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry oraz Dobry Rząd posła Przemysława Wiplera - potwierdziła w rozmowie z polsatnews.pl Anna Adamiak, rzeczniczka prokuratora generalnego.

Śledztwo ws. Zondacrypto zostało wszczęte w kwietniu przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach. Sprawa dotyczy między innymi oszustwa znacznej wartości i prania pieniędzy. Na początku sierpnia połączono ją ze śledztwem toczącym się w związku z zaginięciem twórcy Zondacrypto (pierwotnie firma BitBay) Sylwestra Suszka, którego los jest nieznany od marca 2022 r.

Afera Zondacrypto. Ruch prokuratury w sprawie fundacji Ziobry i Wiplera

Kwestia powiązania Zbigniew Ziobry ze sprawą Zondacrypto pojawiła się we wrześniu. Przed tym, jak Sejm po raz kolejny nie odrzucił weta prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy o giełdzie kryptoaktywów, premier Donald Tusk przeczytał z mównicy sejmowej fragment protokołu przesłuchania ws. afery Zondacrypto.

- Zbyszek zapoznał się z aktami. (...) Mówi, że gdyby wiedział, że taka sprawa się toczy, to natychmiast by interweniował. Obiecał, że jak wróci do władzy w Ministerstwie Sprawiedliwości, czego jest pewien, to ukręci łeb wszystkim tym sprawom. I żebym się nie martwił - czytał Tusk.

W dalszej części protokołu przesłuchiwany miał powiedzieć, że "rekompensata zostanie wypłacona ministrowi Ziobro za pośrednictwem fundacji, którą zakładał jego brat, a była to fundacja Suwerennej Polski". Miała być to kwota 2 mln zł - zaznaczył premier. Dodał, że zeznający miał wypłacić 500 tys. na fundację, które, jak zeznał, "Ziobro miał sobie wypłacić na swoje potrzeby".

Zbigniew Ziobro ws. Zondacrypto: Nigdy nie rozmawiałem z Przemysławem Kralem

Ziobro, odnosząc się do tych wypowiedzi, podkreślił, że nigdy nie rozmawiał z szefem Zondacrypto Przemysławem Kralem nawet telefonicznie. Dodał, że spotykał się tylko z byłym funkcjonariuszem CBA Arturem Chodzińskim, który zaproponował jego fundacji wsparcie ze strony Krala. - Uznałem, że zachodzą okoliczności, żeby te środki przyjęła - mówił.

W sierpniu przyznał, że Fundacja Instytut Polski Suwerennej otrzymała 450 tys. zł od kancelarii Krala. Były minister sprawiedliwości zapewniał jednak, że nigdy osobiście nie rozmawiał z darczyńcą, a w przekazaniu wsparcia pośredniczył były wysoki rangą funkcjonariusz CBA.

W ramach śledztwa w sprawie giełdy kryptowalut Zondacrypto aresztowano do tej pory m.in. byłego już szefa PKOl Radosława Piesiewicza. Niedawno sąd przychylił się też do wniosku prokuratury o areszt tymczasowy wobec byłego policjanta Artura K., również zatrzymanego w tej sprawie.

Maria Literacka

Źródło: www.polsatnews.pl

Udostępnij artykuł

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!