Banner
Newsy 02.11.2026 11:00 przez Redakcja 3 min czytania 4 wyświetleń

Cyberatak na systemy alarmowe. Ukraińskie i rosyjskie aplikacje wysyłały fałszywe ostrzeżenia

Cyberatak na systemy alarmowe. Ukraińskie i rosyjskie aplikacje wysyłały fałszywe ostrzeżenia

Dowództwo ukraińskich sił powietrznych poinformowało w niedzielę (1 listopada) wieczorem o przejęciu przez wroga kontroli nad cyfrowym systemem powiadamiania. Przez krótki czas aplikacja mobilna generowała fikcyjne komunikaty dla mieszkańców Kijowa i innych obwodów. System ostrzegał przed atakiem nuklearnym, bronią chemiczną, walkami ulicznymi oraz uderzeniem rakiety balistycznej Oresznik.

Pierwszy komunikat, w języku rosyjskim, pojawił się o godz. 22:47. "Nie martwcie się, leci Oresznik" - brzmiał jego fragment.

Dowództwo Sił Powietrznych Ukrainy natychmiast wydało komunikat w mediach społecznościowych.

"Aplikacja (Air Alert) wydaje się być pod wpływem wroga. Nie ma zagrożenia radioaktywnego! Zachowajcie spokój i śledźcie nasze komunikaty na naszym kanale" - zaapelowało wojsko na Telegramie.

Ukraińskie Centrum Komunikacji Strategicznej (SPRAVDI) obarczyło odpowiedzialnością za ten atak stronę rosyjską. Ministerstwo Transformacji Cyfrowej Ukrainy tymczasowo wyłączyło aplikację, a urzędnicy wskazali, że tradycyjne syreny alarmowe oraz inne kanały informacyjne działały bez zakłóceń. W poniedziałek nad ranem problemy z aplikacją ustały.

"Air Alert" jest używana na terenie całej Ukrainy do ostrzegania ludzi w czasie rzeczywistym przed atakami lotniczymi z Rosji. Mieszkańcy mają często tylko kilka minut na znalezienie schronienia w przypadku np. ataku rakietą balistyczną.

Niemal równolegle doszło do uderzenia w analogiczny system po stronie rosyjskiej. Ministerstwo do spraw Sytuacji Nadzwyczajnych Rosji wydało oficjalny komunikat na Telegramie o zmasowanym cyberataku na swoją aplikację mobilną. Oprogramowanie to służyło do ostrzegania mieszkańców przed nadlatującymi dronami oraz innymi zagrożeniami.

Służby prasowe rosyjskiego resortu wydały w tej sprawie oświadczenie.

"Uwaga! Aplikacja mobilna ministerstwa ds. sytuacji nadzwyczajnych Rosji stała się celem zmasowanego cyberataku, który umożliwia atakującym rozpowszechnianie fałszywych informacji wśród ludności" - przekazało rosyjskie ministerstwo.

Rosyjskie służby techniczne rozpoczęły prace nad usunięciem skutków wrogiego uderzenia i przywróceniem systemu do pełnej sprawności. Mimo to około godz. 4 nad ranem czasu lokalnego wciąż trwały prace. Obecnie brak jednoznacznych informacji, czy oba ataki hakerskie były ze sobą bezpośrednio powiązane.

Incydent nastąpił tuż po zakończeniu najdłuższego lokalnego rozejmu w obwodzie chersońskim, który wynegocjowała żona prezydenta USA Melania Trump. Pierwsza dama ogłosiła go 23 października, wtedy opublikowała oświadczenie. "Było całkowicie jasne, że bez mojej interwencji możliwość sprowadzenia pomocy humanitarnej do miasta i ewakuacji osób starszych byłaby niemożliwa" - napisała Melania Trump.

W sobotę (31 października) prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował o udanej ewakuacji cywilów z okupowanych terenów. "Osoby wymagające ewakuacji zostały wywiezione z miasta i gminy. Obecnie obywatele Ukrainy z Ołeszek przekroczyli granicę państwową na obszarze obwodu czernihowskiego (sąsiadującego z Białorusią - red.)" - napisał prezydent Ukrainy na Telegramie

Podczas wstrzymania walk ukraińskie służby rozminowały drogi dojazdowe, dostarczyły ładunki z pomocą humanitarną i bezpiecznie wywiozły cywilów. Najstarsza ewakuowana osoba ma 94 lata, a najmłodsza niewiele ponad rok. Wraz z ludźmi z wyjechały też psy, koty, papuga, a nawet szop.

Źródło: wiadomosci.gazeta.pl

Udostępnij artykuł

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!