Zielonogórska straż miejska poinformowała o niebezpiecznej interwencji na jednym z cmentarzy. Agresywna kobieta przewracała się, niszczyła znicze, a jej stan wskazywał, że mogła stanowić zagrożenie dla siebie i innych. Po przybyciu na miejsce funkcjonariuszy kobieta próbowała ich szarpać i uderzać, konieczne było użycie siły.
Straż Miejska w Zielonej Górze poinformowała o niebezpiecznej sytuacji, do jakiej doszło w sobotę na cmentarzu przy ul. Wrocławskiej. Strażnicy otrzymali zgłoszenie dotyczące kobiety, która mogła być nietrzeźwa.
"Według zgłoszenia kobieta przewracała się między nagrobkami, rozbijała znicze i zachowywała się wulgarnie" - podała straż.
Po przybyciu na cmentarz strażnicy znaleźli się w niebezpiecznej sytuacji. Kobieta była silnie pobudza i agresywna i strażnicy ocenili, że może stanowić zagrożenie dla siebie i innych.
"Kobieta próbowała uderzać głową o krawężnik i nagrobek, a wypowiadane przez nią słowa wskazywały, że może znajdować się w kryzysie emocjonalnym" - przekazała zielonogórska straż miejska.
Kobieta agresywnie zareagowała na interwencję służb - próbowała szarpać i uderzać funkcjonariuszy i konieczne było jej obezwładnienie oraz zakucie w kajdanki. Przy kobiecie znaleziono plecak z otwartą butelką alkoholu.
Na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego, jednak kobieta, mimo że skuta, pozostawała agresywna i używała wobec ratowników wulgaryzmów. Finalnie została przewieziona na obserwację na oddział ratunkowy.
Stan kobiety wymagał tego, aby w podróży do szpitala w ratownikom towarzyszyli w karetce funkcjonariusze straży miejskiej.
Maciej Olanicki
Źródło: www.polsatnews.pl
Zaloguj się, aby dodać komentarz.
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!