Ośmiu żołnierzy amerykańskiej piechoty morskiej zostało poszkodowanych, kiedy irański przeciwokrętowy pocisk manewrujący uderzył w statek w cieśninie Ormuz - podała stacja NBC powołując się na trzech przedstawicieli władz USA. Do zdarzenia doszło dwa tygodnie temu, 14 września,
Nie były to jednak poważne obrażenia i wszyscy wrócili już do służby. Urzędnicy poinformowali, że marines, siedmiu szeregowych i oficer, działali w ramach batalionu desantowego. Nie znajdowali się na pokładzie okrętu Marynarki Wojennej USA, a urzędnicy odmówili podania rodzaju jednostki. Dowództwo Centralne USA odmówiło komentarza w tej sprawie.
W trakcie rozpoczętej 28 lutego wojny z Iranem zginęło 19, a rannych zostało 861 żołnierzy USA. "Wall Street Journal", który powołuje się na amerykańskich urzędników, podał w piątek (25 września), że Donald Trump odrzucił propozycję, o której wcześniej mówił szef MSZ Iranu Abbas Aragczi.
Oferta Teheranu zakładała ponowne otwarcie cieśniny Ormuz w ciągu siedmiu dni i wznowienie rozmów nuklearnych w zamian za zniesienie przez USA blokady irańskich portów. Irańskie media państwowe informowały, że Aragczi przedstawił "stanowcze stanowisko" Teheranu w kwestii ponownego otwarcia cieśniny.
Prezydent USA odrzucił możliwość zniesienia blokady, uważając, że presja ekonomiczna przynosi efekty. Choć publicznie przekonuje, że Iran "błaga" o porozumienie i zgodzi się na nie po wyborach połówkowych w listopadzie, prywatnie jest sceptyczny, by tak faktycznie się stało.
Trump spodziewa się, że po wyborach ponownie zdecyduje się na bombardowania Iranu, choć jeszcze nie wiadomo, w jakiej skali. Urzędnicy zastrzegli jednak, że poglądy Trumpa mogą się zmienić, w tym także zależnie od wyniku wyborów, w których faworytem jest opozycja.
W trakcie swojego wystąpienia na forum ONZ Masud Pezeszkian prezydent Iranu, pokazał zdjęcia zabitego w izraelskim ataku najwyższego przywódcy Iranu oraz ofiar cywilnych, podczas gdy amerykańska delegacja opuściła salę obrad. - My się tylko bronimy - dodał.
Pezeszkian skierował również bezpośrednie przesłanie do prezydenta USA Donalda Trumpa, w którym zadeklarował gotowość do dialogu i negocjacji, ale "bez akceptowania języka siły".
Źródło: wiadomosci.gazeta.pl
Zaloguj się, aby dodać komentarz.
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!