Już w lutym informowaliśmy na epoznan.pl o tym, że Sąd Okręgowy w Poznaniu skazał Macieja M. na dwa lata więzienia. Wyrok obejmował także narażenie przypadkowych osób na niebezpieczeństwo - klatki i wybiegi z groźnymi zwierzętami były źle zabezpieczone. Dodatkowo na mężczyznę nałożono 10-letni zakaz posiadania i hodowania zwierząt. Miał też zapłacić dwie nawiązki, w tym jedną w maksymalnej wysokości - 100 tys. zł na rzecz organizacji działających na rzecz zwierząt. Wyrok nie był jednak prawomocny.
Maciej M. odwołał się od wyroku. Sprawa trafiła do Sądu Apelacyjnego, a ten w czwartek wydał prawomocny wyrok. Ostatecznie uniewinniono go od jednego zarzutu, dlatego wymierzono mu nieco niższą karę niż w pierwszej instancji. To łącznie rok i 10 miesięcy więzienia.
Przypomnijmy, o sprawie zrobiło się głośno w 2017 roku. Wówczas policjanci ustalili, że pod Śremem mogły być trzymane bez wymaganych zezwoleń m.in. tygrysy, pumy i lamparty. Zastano tam kilkaset zwierząt, które trafiły następnie do ogrodów zoologicznych - nie tylko w Polsce, ale też w innych krajach.
Katarzyna Żurowska
Źródło: epoznan.pl
Zaloguj się, aby dodać komentarz.
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!