Jeszcze kilka lat temu mieszkańcy wspólnie sadzili tu młode drzewa. Niewielki las posadzony metodą Miyawaki miał stać się przykładem szybkiego zazieleniania miasta i miejscem, które z czasem będzie żyło własnym rytmem. Dziś, zaledwie kilkadziesiąt metrów dalej, krajobraz wygląda zupełnie inaczej.
Do redakcji zgłosił się mieszkaniec, który zwrócił uwagę na teren przy ul. Ogrodowej. Jego zdaniem młode nasadzenia zarastają chwastami, w okolicy pojawiają się porzucone odpady, a sąsiednia łąka od dłuższego czasu pełni funkcję zaplecza budowy.
Postanowiliśmy sprawdzić sprawę na miejscu.
Podczas wizji terenowej zobaczyliśmy młode drzewa otoczone wysoką roślinnością. W kilku miejscach znajdowały się porzucone odpady. Kilkadziesiąt metrów dalej składowane były maszyny budowlane, pryzmy ziemi oraz materiały wykorzystywane przy realizacji inwestycji drogowej w rejonie ul. Kopernika. Teren nie przypomina dziś dawnej łąki, którą pamiętają okoliczni mieszkańcy.
– Myślałem, że po zakończeniu prac przy ul. Kopernika wszystko zostanie uporządkowane. Tymczasem zaplecze nadal funkcjonuje, a miejsce wygląda coraz gorzej – napisał do naszej redakcji mieszkaniec.
Z pytaniami zwróciliśmy się do Urzędu Miasta Luboń.
Jak wyjaśnił magistrat, teren należy do miasta i został wydzierżawiony wykonawcy robót drogowych jako zaplecze budowy. Umowa obowiązuje co najmniej do 31 grudnia 2026 roku. Po jej zakończeniu – o ile nie zostanie przedłużona – dzierżawca będzie zobowiązany usunąć zgromadzone materiały, wywieźć maszyny oraz przywrócić teren do stanu pierwotnego poprzez uporządkowanie i obsianie go trawą.
Urząd poinformował również, że w czerwcu przeprowadzono kontrolę dzierżawionego terenu. Nie stwierdzono wówczas wykorzystywania go niezgodnie z przeznaczeniem określonym w umowie.
Zapytaliśmy także o młody las posadzony metodą Miyawaki. Według urzędu idea takich nasadzeń zakłada ograniczenie pielęgnacji do minimum, a część sadzonek w naturalny sposób ustępuje silniejszym gatunkom. Jesienią planowane jest wykoszenie wyższych chwastów oraz ściółkowanie terenu, podobnie jak w poprzednich latach.
W odpowiedzi na pytanie o odpady magistrat poinformował, że wcześniej nie odnotowano zgłoszeń dotyczących zaśmiecania tego miejsca. Po przekazaniu przez redakcję zdjęć wykonanych podczas wizji terenowej urząd zapowiedział zlecenie prac porządkowych spółce KOM-LUB.
Pojawiła się również kwestia bezpieczeństwa. Jak przekazał urząd, ewentualne zabezpieczenie terenu dzierżawy należy do wykonawcy robót, który ponosi odpowiedzialność za szkody mogące powstać na użytkowanym przez niego obszarze.
Na dziś odpowiedzi są znane. Wiadomo również, że teren ma pełnić funkcję zaplecza budowy jeszcze przez kilka miesięcy. Pozostaje pytanie, w jakim stanie będzie po zakończeniu inwestycji i czy uda się przywrócić mu charakter zielonej przestrzeni. Do sprawy wrócimy.
Rafał Wojtyniak
Źródło: www.gazeta-lubon.pl
Zaloguj się, aby dodać komentarz.
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!