Banner
Newsy 31.07.2026 11:00 przez Redakcja 4 min czytania 1 wyświetleń

Rozesłano alerty RCB z poradnikiem bezpieczeństwa. "Bądź przygotowany"

Rozesłano alerty RCB z poradnikiem bezpieczeństwa. "Bądź przygotowany"

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa poinformowało w piątek rano, że do odbiorców w całym kraju został wysłany alert o treści: "MSWiA: bądź przygotowany. Pobierz: poradnikbezpieczenstwa.gov.pl". To cyfrowa wersja Poradnika Bezpieczeństwa. W publikacji są m.in. informacje dotyczące sygnałów alarmowych i komunikatów ostrzegawczych.

Poradnik zawiera również zalecenia o przygotowaniu plecaka ewakuacyjnego, w którym powinny znaleźć się m.in. woda butelkowana, apteczka, dokumenty i gotówka. Wskazano również, co należy zrobić, jeśli nie można ukryć się w oznaczonym miejscu schronienia. Informacje o lokalizacji takich miejsc można znaleźć w urzędzie gminy, jednostce Państwowej lub Ochotniczej Straży Pożarnej.

Nad stworzeniem poradnika kryzysowego MSWiA, MON i RCB pracowały od początku 2025 r. W prace zaangażowanych było prawie 60 ekspertów z różnych dziedzin. Broszura jest wzorowana m.in. na podobnym poradniku wydanym przez rząd Szwecji. 

Po tym, jak Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało SMS-y z linkiem do cyfrowej wersji Poradnika Bezpieczeństwa, w sieci pojawiły się komentarze, że strona nie działa. Użytkownicy skarżą się, że link się nie otwiera lub strona długo się ładuje. Sprawdziliśmy to w redakcji i większość z nas miała podobne doświadczenie. 

Tymczasem Ministerstwo Cyfryzacji przekazało, że odnotowuje problemy z wejściem na strony rządowe. Chodzi m.in. o stronę kancelarii premiera czy poszczególnych ministerstw. - To przejściowe problemy, związane z dużą liczbą wejść na strony, bez żadnych problemów technicznych - wyjaśnił dyrektor biura komunikacji Ministerstwa Cyfryzacji Marek Gieorgica.

>>>>>>>>>> Zimą RCB bezpodstawnie straszyło wysokim zagrożeniem lawinowym, a przed Wielkanocą nie wysłało alertu, gdy TPN zamknął szlaki w Tatrach. Ratownicy: - Turyści mogą czuć się zdezorientowani - pisze Bartłomiej Kuraś na Wyborcza.pl >>>>>>>>

W piątek w radiowej Trójce wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski wyjaśniał, czemu nie pojawiły się informacje w mObywatelu na temat rakiety, która w czwartek (30 lipca) wleciała do Polski. - Bo informacje nie biorą się znikąd. To nie jest tak, że coś nagle pojawia się mObywatelu albo w jakiejkolwiek innej aplikacji, jeśli nie jest przygotowane, opracowane i nie jest pewne. Pewne było to, że - potwierdza to Rządowe Centrum Bezpieczeństwa - Centrum Operacji Powietrznych MON poinformowało o najbardziej wiarygodnej wersji, czyli zbliżaniu się obiektu niezidentyfikowanego i dlatego zostały włączone syreny alarmowe, które są najszybszym źródłem dotarcia - powiedział wicepremier. Dodał, że wszystko trwało 13 minut i że to pokazuje, jak dynamiczna była to informacja.

- Wiem, że dzisiaj RCB pracuje nad tym, żeby komunikaty były dostępne i miały taki charakter, że można będzie szybko informować. Mogą być one dostępne - rozmawialiśmy o tym z panem ministrem Kierwińskim - w aplikacji - powiedział minister cyfryzacji. Dopytywany o to, dlaczego nie ma alertów w mObywatelu, podkreślił, że "w tym przypadku mówimy o informacji". - Alert i podniesienie trybu alarmowego wiążą się z tym, że informujemy o nim, a czymś innym jest informacja, czemu ten alert był. Najważniejszą rzeczą jest podanie informacji, dlaczego coś się wydarzyło, żeby ludzie mieli świadomość. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa poinformowało, że zostanie wprowadzona zasada wysyłania wiadomości SMS z informacją bezpośrednio po ustaleniu niebezpieczeństwa, wtedy te komunikaty mogą być w mObywatelu - powiedział Gawkowski.

W czwartek o godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt. Dla jego rozpoznania i przechwycenia skierowano myśliwiec F-16. O godz. 3.46 obiekt zniknął, a prawdopodobne miejsce jego upadku zlokalizowano w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia - poinformowało nad ranem Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych. Na miejscu faktycznie odnaleziono krater i szczątki pocisku. Prowadząca śledztwo w tej sprawie Prokuratura Okręgowa w Lublinie przekazała po południu, że najprawdopodobniej była to rakieta o oznaczeniach Ch-101 i zawierała materiał wybuchowy "w znacznej ilości".Źródło: PAP

Źródło: wiadomosci.gazeta.pl

Udostępnij artykuł

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!