Banner
Newsy 25.07.2026 11:00 przez Redakcja 4 min czytania 2 wyświetleń

Sasin odpowiada na krytykę ze strony Morawieckiego. "Ty za to byłeś doradcą Donalda Tuska"

Sasin odpowiada na krytykę ze strony Morawieckiego. "Ty za to byłeś doradcą Donalda Tuska"

Na antenie telewizji wPolsce 24 Mateusz Morawiecki skomentował rozłam w PiS. - Zaproponowaliśmy szereg deklaracji. Raptem tydzień temu PiS było w natarciu (...), nic tylko pokazywać nieudolność tej władzy, a tymczasem jakaś grupa intrygantów idzie na Nowogrodzką, obsiada pana prezesa i stara się go przekonać, że teraz wszystko trzeba zmienić - podkreślił były premier.

Morawiecki odniósł się także do przebiegu czwartkowego spotkania z Jarosławem Kaczyńskim. - Byłem trochę zdziwiony, że szedłem na rozmowę w cztery oczy, a zobaczyłem tam Jacka Sasina. Nie wiem, jaką rolę odgrywa, ale mam wrażenie, że są osoby, które bardzo ciężko pracują, a są takie, które zajmują się przede wszystkim intrygami, i są w tym naprawdę dobre - powiedział Morawiecki. Jak dodał, "tak naprawdę nasza partia [PiS] stała się jedną, dużą Solidarną Polską Jacka Sasina".

Do tych słów Sasin odniósł się na platformie X. "Mateusz, ja nigdy nie byłem ani w Solidarnej Polsce, ani w żadnej innej partii niż Prawo i Sprawiedliwość. Ty za to byłeś doradcą Donalda Tuska w czasie, gdy wobec Prawa i Sprawiedliwości rozkręcano przemysł pogardy, a śp. Prezydent Lech Kaczyński był brutalnie atakowany" - napisał Sasin.

I dodał: "Dziś sam sięgasz po podobne metody, przedstawiając całą partię poza własną, wąską grupą jako ludzi zacofanych i nierozumiejących współczesności. Najwyraźniej lekcję od Tuska odrobiłeś wyjątkowo dokładnie. Tyle w temacie".

Później Sasin komentował konflikt wewnątrz PiS na antenie telewizji wPolsce 24. - Cała ta narracja o intrygantach jest widać taką zaplanowaną narracją. Ten jednolity przekaz jest nie tylko nieprawdziwy, ale głęboko obraźliwy dla prezesa Kaczyńskiego - zaznaczył. Jak podkreślił, prezes PiS samodzielnie podejmuje decyzje, nie daje się kierować innym osobom.

Zdaniem Sasina "wszyscy dostrzegają, że działania podejmowane przez Morawieckiego i jego ludzi to jest rozbijanie jedności Prawa i Sprawiedliwości, osłabianie naszego potencjału i możliwości wygrania wyborów".

- Pan Morawiecki jest osobą, która słabo znosi, że ktoś inny jest w centrum, a nie on. Trudno nie zauważyć, że eskalacja tych działań związanych ze stowarzyszeniem, eskalacja tego kryzysu nastąpiła wtedy, gdy zdecydowano, że kandydatem na premiera będzie nie Morawiecki, a Przemysław Czarnek - podkreślił Sasin.

Polityk PiS odniósł się także do swojej obecności na spotkaniu Morawieckiego z Kaczyńskim. - Wczoraj na tym spotkaniu byłem na zaproszenie pana prezesa, nigdzie się nie wpychałem. Pan prezes ma prawo doprosić osoby, które są mu do tego potrzebne. To było bardzo spokojne spotkanie, pozbawione jakichś emocji, ale nie przyniosło efektu zamierzonego - podkreślił Sasin. Zapytany o to, co powiedziałby Mateuszowi Morawieckiemu, odpowiedział: "Mateusz, opamiętaj się - nie rozbijaj naszej wspólnej partii".

W czwartek o północy upłynął termin ultimatum kierownictwa PiS na złożenie przez m.in. działaczy kojarzonych z Mateuszem Morawieckim deklaracji o nieprzynależności do stowarzyszeń "prowadzących działalność polityczną". Wiadomo już, że część posłów zaangażowanych w działalność stowarzyszenia Rozwój Plus nie podpisała tej deklaracji. 

W czwartek w południe doszło do drugiego w ostatnich dniach spotkania prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z Mateuszem Morawieckim. W trakcie tej rozmowy Kaczyński proponował m.in. "zamrożenie" stowarzyszenia do najbliższych wyborów parlamentarnych i przeniesienie całej działalności stowarzyszenia do partii. Do przełomu nie doszło. 

W piątek Jarosław Kaczyński wyszedł do dziennikarzy w samo południe, z oświadczeniem, bez możliwości zadawania pytań. - Moment jest ważny, około trzydziestu kilku posłów naszej formacji zrezygnowało z członkostwa w partii. We wtorek będzie komitet polityczny, który przyjmie ten fakt do wiadomości - mówił.

Tłem tych wydarzeń jest to, że w ostatnim czasie ponownie nasilił się konflikt między zwolennikami Mateusza Morawieckiego (m.in. Michał Dworczyk, Marcin Horała, Ryszard Terlecki, Piotr Müller, Janusz Cieszyński czy Paweł Jabłoński), czyli "harcerzami", a grupą skupioną m.in. wokół Przemysława Czarnka, Jacka Sasina, Tobiasza Bocheńskiego i Patryka Jakiego, zwaną "maślarzami".

"Harcerze" przekonują, że PiS powinien odbudowywać poparcie poprzez poszerzenie elektoratu, akcentowanie kwestii gospodarczych i prezentowanie ugrupowania jako nowoczesnej, lecz doświadczonej formacji zdolnej ponownie przejąć władzę. 

Inne poglądy wyznają "maślarze". Frakcja ta otwarcie krytykuje rządy Morawieckiego i zależy jej na marginalizacji b. premiera w działaniach programowych i ewentualnym przyszłym rządzie PiS. Programowo reprezentują bardziej konserwatywny elektorat, który miałby walczyć o wyborców obu Konfederacji.

Źródło: wiadomosci.gazeta.pl

Udostępnij artykuł

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!