15 lipca członkowie Oddziału PTTK im. Cyryla Ratajskiego w Luboniu odkrywali wągrowieckie ślady Powstania Wielkopolskiego 1918/1919 oraz najcenniejsze zabytki miasta i jego okolicy
Wycieczka „Szlakiem miejsc Powstania Wielkopolskiego 1918/1919” została zorganizowana przez O/ PTTK im. Cyryla Ratajskiego w Luboniu. Koncentrowała się na zwiedzaniu najważniejszych miejsc związanych z powstaniem na odcinku Frontu Północnego, ze szczególnym uwzględnieniem Wągrowca, który jako pierwszy wyzwolił się w tym regionie. Kierownikiem wycieczki był prezes Oddziału PTTK Zbigniew Czekała. Pan Zbigniew jest znany z upowszechnia tematyki powstańczej wśród lokalnej społeczności. Od wielu lat podejmuje działania edukacyjne na rzecz rozwijania świadomości historycznej wśród dzieci, młodzieży i dorosłych m.in. poprzez organizację wycieczek, rajdów, wystaw i wieczornic o powstaniu. W wyjeździe wzięły udział osoby, które interesują się dziejami tego powstańczego zrywu. Podczas zwiedzania grupa korzystała z usług przewodnika pana Marcina Moeglicha – historyka Muzeum Regionalnego w Wągrowcu. Zwiedzanie rozpoczęło się na terenie kościoła farnego przy pomniku ks. Jakuba Wujka, jezuity, pochodzącego z Wągrowca, autora przekładu łacińskiej wersji Pisma Świętego tzw. Wulgaty na język polski. Biblia w języku polskim ukazała się w 1599 roku i przez wieki pełniła rolę podstawowego polskiego przekładu katolickiego. Szczególną rolę odegrała w okresie zaborów i okupacji hitlerowskiej. W tych czasach była uważana za ważny element obrony polskości i języka polskiego. Pomnik jest wyrazem uhonorowania tej wybitnej postaci przez mieszkańców miasta.
Kolejnym punktem programu był kościół farny pw. św. Jakuba Apostoła, ufundowany przez cystersów. Jest to trójnawowa świątynia zbudowana w stylu późnogotyckim, z renesansowymi szczytami i bogato wyposażonym wnętrzem. Na szczególną uwagę zasługują zabytkowe ołtarze (jest ich 10), z których najstarszy pochodzi z XVI w., kaplica MB Różańcowej i renesansowa ambona.
Następnie uczestnicy udali się pod gmach dawnego gimnazjum (obecnie Liceum Ogólnokształcącego) przy ul. Klasztornej. Obiekt ten w grudniu 1918 roku był zajęty przez 160–osobowy, dobrze uzbrojony niemiecki batalion Grenzschutzu. O wydarzeniach z okresu Powstania Wielkopolskiego przypominają pamiątkowe tablice przy głównym wejściu do budynku. Przewodnik zaznajomił grupę z przebiegiem walk o wyzwolenie miasta. Na wieść o wydarzeniach w Poznaniu, powstańcy postanowili zmusić żołnierzy niemieckich do opuszczenia swojej siedziby i miasta. 30 grudnia 1918 r. zaproszono dowódców batalionu stacjonującego w budynku gimnazjum na rozmowy w sprawie warunków opuszczenia miasta. Jednocześnie przy pomocy członków Towarzystwa Byłych Żołnierzy oraz licznie napływających ochotników zajęto dworzec i pocztę, a następnie udano się do gimnazjum i rozbrojono zaskoczonych żołnierzy niemieckich. Powstańcy wtargnęli na dziedziniec główną bramą i od strony kościoła farnego. Pozbawieni dowódców niemieccy żołnierze dali się rozbroić. Negocjacje z oficerami przerwano i w godzinach popołudniowych batalion Grenzschutzu odjechał pociągiem przez Rogoźno do Piły.
Po wysłuchaniu opowieści o wyzwoleniu miasta, uczestnicy wycieczki udali się do Muzeum Regionalnego w Wągrowcu, mieszczącego się w dawnej Opatówce z XVI w. czyli do dawnej siedziby opata wągrowieckich cystersów. Muzeum posiada eksponaty obrazujące historię i tradycje miasta i regionu. Z dużym zainteresowaniem obejrzano wystawę czasową zatytułowaną „Pałuki, historia, kultura, folklor”, przedstawiającą odrębność kulturową łączącą obszary Wielkopolski i Kujaw.
Po krótkim spacerze zwiedzający zatrzymali się przed pomnikiem Pamięci Powstania Wielkopolskiego 1918/1919 na skwerze przy ul. Kościuszki, w pobliżu Starostwa Powiatowego. Jest to nowy pomnik postawiony w miejscu starego, który godnie upamiętnia tych, którzy walczyli o wolność Wielkopolski.
Przed wyjazdem z Wągrowca, przy drodze do Gniezna przed Łaziskami, na niewielkim wzgórzu, w otoczeniu sosnowego lasu uczestnicy wycieczki zobaczyli okazały, kamienny grobowiec w kształcie piramidy o czterobocznej podstawie i wysokości 10 metrów. Wejście do piramidy zamykają metalowe drzwi, a dookoła szumią wysokie sosny. Został w niej pochowany Franciszek Łakiński, rotmistrz napoleoński, odznaczony za zasługi wojenne orderem Virtuti Militari i francuską Legią Honorową. Po zakończeniu służby wojskowej osiadł w Wągrowcu i tam dokonał swego żywota. Był osobą majętną i wrażliwą na ludzką niedolę. W testamencie przekazał spore środki pieniężne na szpital, dom sierot i zakup butów dla biednych dzieci. Zabezpieczył też pary zawierające związek małżeński. Każdego roku, w dniu jego imienin, 6 par nowożeńców otrzymywało procent od 6 tys. talarów, co pozwalało na godne zagospodarowanie się młodych małżonków. Łakiński miał powiedzieć, że kiedy sosny okalające piramidę ją przerosną, to Polska odzyska niepodległość. Te prorocze słowa rotmistrza sprawdziły się po zakończeniu I wojny światowej. W niewielkiej odległości od piramidy stoi wysoka barokowa kolumna, pod którą prawdopodobnie leży koń rotmistrza.
Z Wągrowca udano się do Tarnowa Pałuckiego, gdzie znajduje się drewniany kościół parafialny pw. św. Mikołaja, zbudowany w XIV w. przez cystersów z Łekna. Kościół ma konstrukcję zrębowo- wieńcową, został zbudowany bez użycia gwoździ. Jest pokryty gontem. Po ostatnich badaniach dendrochronologicznych zyskał miano najstarszego drewnianego na Pałukach i trzeciego w Polsce. Drewno użyte do budowy kościoła jest datowane na 1373 lub 1374 rok. Kościółek przetrwał przez wieki niemal w niezmienionej formie. Całe wnętrze świątyni jest pokryte unikatową renesansową polichromią, uważaną za najwspanialszą w Polsce. To żywe muzeum historii sztuki. Malowidła ścienne przedstawiają sceny z życia patronów kościoła św. Mikołaja i św. Małgorzaty, a sklepienie jest pokryte motywami roślinnymi o całkiem wyrazistych kolorach, a przecież mają swoje lata.
Zwiedzanie zakończyło się w Tarnówku, na działce u Państwa Czekałów, gdzie dzięki uprzejmości i gościnności gospodarzy odbyło się spotkanie integracyjne połączone z degustacją miejscowych specjałów i podsumowaniem wyjazdu. Podczas tej wycieczki nie udało się odwiedzić wszystkich miejsc związanych z Powstaniem Wielkopolskim w tym regionie. Najważniejsze jest jednak to, że zachowało się wiele pamiątek związanych z powstaniem: tablic, pomników, grobów i kultywuje się pamięć o bohaterach tych wydarzeń.
Wycieczka odbyła się dzięki finansowemu wsparciu Urzędu Miasta Luboń.
Maria i Jan Błaszczak
Redakcja GL
Źródło: www.gazeta-lubon.pl
Zaloguj się, aby dodać komentarz.
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!