Banner
Newsy 10.06.2026 11:00 przez Redakcja 3 min czytania 23 wyświetleń

Trump ostrzega Netanjahu: "Zostaniesz sam". Interesy przywĂłdcĂłw się rozmijają

Trump ostrzega Netanjahu: "Zostaniesz sam". Interesy przywĂłdcĂłw się rozmijają

Prezydent USA kontynuuje naciski na Netanjahu dotyczące konfliktu na Bliskim Wschodzie. W poniedziałkowym (8 czerwca) wywiadzie dla portalu Axios, Trump przyznał, że poprosił premiera Izraela o przerwanie wymiany ciosów z Iranem. - Powiedziałem: "Bibi, lepiej bądź ostrożny, bo wkrótce zostaniesz sam" - relacjonował Trump.

Według izraelskiego źródła Axiosa tym razem podczas rozmowy nie doszło do kłótni, a Netanjahu ostatecznie zgodził się ustąpić, jeśli Teheran także przerwie ataki. Po rozmowie premier Izraela nakazał dowódcom odwołanie ataków.

Wcześniej Trump potwierdził, że jego administracja otrzymała wiadomość od strony irańskiej z podobnym stanowiskiem. - Zadzwonili do nas i powiedzieli, że nie przeprowadzą już żadnych ataków. Poprosili o zwrócenie się do Izraela, by nie przeprowadzał kolejnych - powiedział Trump. Do prezydenta USA miało się zwrócić także pięć innych państw zaniepokojonych sytuacją.

Podczas wywiadu prezydent USA ponownie potwierdził, że chce, aby doszło do porozumienia z Teheranem. Jego zdaniem może ono zostać wkrótce podpisane. - To powstrzyma Iran przed zdobyciem broni nuklearnej i zatrzyma wzbogacanie uranu. To fenomenalna oferta. Dostajemy wszystko, czego chcieliśmy - podkreślił. 

Przewodniczący irańskiego parlamentu i główny negocjator Iranu, Mohammad Bagher Ghalibaf, stwierdził jednak, że niedawne doniesienia Trumpa dotyczące memorandum o porozumieniu są niezgodne z rzeczywistymi ustaleniami. Jak przyznał, Teheran nie ma zaufania do Stanów Zjednoczonych. 

Wydarzenia z ostatnich dni dowodzą, że interesy strategiczne USA i Izraela - oraz interesy polityczne Trumpa i Netanjahu - coraz bardziej się rozchodzą. - Bibi potrzebuje wojny, aby utrzymać polityczne znaczenie w Izraelu, a Trump potrzebuje zakończenia wojny, aby utrzymać polityczne znaczenie w USA - stwierdził amerykański urzędnik cytowany przez Axios.

W wywiadzie dla "The Financial Times" Trump zaznaczył, że Netanjahu będzie musiał zaakceptować porozumienie wypracowane przez USA i Iran. - Nie będzie miał wyboru. To ja podejmuję decyzje. To ja decyduję o wszystkim. Netanjahu nie podejmuje decyzji - podkreślił.

Przypomnijmy, że w nocy z niedzieli na poniedziałek siły zbrojne Iranu i Izraela przeprowadziły wzajemne ataki odwetowe - pierwsze od ogłoszenia rozejmu 8 kwietnia. Nad ranem izraelskie siły powietrzne przeprowadziły ataki na cele wojskowe w środkowym i zachodnim Iranie. Był to odwet za irański ostrzał Izraela, do którego doszło niedługo po tym, gdy prezydent Trump wezwał Izrael do powstrzymania się od uderzenia.

Stanowisko w tej sprawie wydał rzecznik MSZ Iranu Esmail Baghei, według którego to Stany Zjednoczone ponoszą bezpośrednią odpowiedzialność za wznowienie działań wojennych na Bliskim Wschodzie.

- Nikt nie wierzy, że Izrael podejmuje jakiekolwiek działania bez wcześniejszej koordynacji i współpracy z USA - stwierdził, o czym pisaliśmy na Gazeta.pl. Rzecznik resortu dodał, że nocna wymiana ognia między Iranem a Izraelem jedynie pogorszy "chaotyczny proces dyplomatyczny" i nasili podejrzliwość Teheranu wobec Waszyngtonu.

Redagowała Kamila Cieślik

Źródło: wiadomosci.gazeta.pl

Udostępnij artykuł

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!