Jak opisuje wodzisławska komenda w komunikacie prasowym, kierujący Oplem w trakcie ucieczki miał popełnić liczne wykroczenia drogowe. "Wykonując ryzykowne manewry, stwarzał realne zagrożenie zderzenia czołowego z pojazdami jadącymi z przeciwnego kierunku. Wielokrotnie i znacząco przekraczał dopuszczalną prędkość i swoim zachowaniem powodował realne zagrożenie bezpieczeństwa dla pieszych oraz innych uczestników ruchu drogowego, wjeżdżając na chodniki i wyprzedzając na przejściach. Z dużą prędkością jechał ulicą jednokierunkową, przy której znajduje się przedszkole oraz szkoła podstawowa" - wyliczają policjanci.
Pościg zakończył się w Radlinie, przy ulicy Korfantego. Według relacji mundurowych kierujący Oplem nie ustąpił pierwszeństwa ciężarówce, co doprowadziło do zderzenia pojazdów. Samochód został unieruchomiony, ale mimo to kierowca nadal nie chciał go opuścić. Ostatecznie został obezwładniony i zatrzymany przez funkcjonariuszy.
Policjanci ustalili, że mężczyznę "obowiązuje zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów". "Ponadto badanie testerem potwierdziło w jego organizmie obecność narkotyków" - czytamy w komunikacie wodzisławskiej komendy.
"Podczas policyjnych czynności mężczyzna zasłabł, mundurowi udzielili mu pierwszej pomocy i wezwali na miejsce zespół ratownictwa medycznego. W asyście policjantów kierujący został zabrany do szpitala, gdzie została mu pobrana krew do dalszych badań" - przekazuje policja.
Badania wykazały, że 30-latek nie wymaga hospitalizacji i będzie mógł trafić do pomieszczenia dla zatrzymanych. Materiał w jego sprawie trafi teraz do Prokuratury Rejonowej w Wodzisławiu Śląskim. Policjanci przypominają, że niezatrzymanie się do kontroli i ucieczka przed policją to przestępstwo, za które grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Źródło: wiadomosci.gazeta.pl
Zaloguj się, aby dodać komentarz.
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!