Banner
Newsy 23.08.2026 16:30 przez Redakcja 1 min czytania 1 wyświetleń

Konflikt w Tatrach, spłonął samochód DIOZ. Aktywiści grzmią o "odwecie górali"

Konflikt w Tatrach, spłonął samochód DIOZ. Aktywiści grzmią o "odwecie górali"

Spłonął samochód należący do Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt. Jak twierdzą przedstawiciele organizacji, za podłożeniem ognia stoją górale. Policja w rozmowie z polsatnews.pl potwierdziła, iż nie wyklucza, że było to podpalenie. To kolejna odsłona konfliktu między aktywistami a góralami, z którym mieliśmy do czynienia w sobotę na szlaku do Morskiego Oka. Do incydentu doszło w niedzielę około 2:00 w nocy blisko jednego z obiektów noclegowych w miejscowości Groń (gmina Bukowina Tatrzańska).

Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt poinformował, że w wyniku podpalenia spłonął jeden z jego samochodów. Poprzedniego dnia na trasie do Morskiego Oka zorganizowano protest przeciwko wykorzystywaniu koni do transportu turystów. Na miejscu interweniowała policja. Funkcjonariusze użyli siły do odsunięcia z drogi aktywistów blokujących przejazd jednego z wozów. Pożar samochodu DIOZ na Podhalu. Policja: To podpalenie DIOZ o podłożenie ognia oskarżył mieszkańców Podhala . W wydanym oświadczeniu wprost podano, że to górale mieli w odwecie za walkę o konie z Morskiego Oka podpalić pojazd.

Przedstawiciele organizacji podkreślili, że auto było warte 500 tysięcy złotych. Jesteśmy przez oprawców śledzeni, wygrażają nam śmiercią i grożą spaleniem ośrodków - napisali działacze. Jednocześnie domagają się śledztwa, policyjnej ochrony oraz reakcji MSWiA oraz resortu klimatu i środowiska.

Marta Stępień

Źródło: www.polsatnews.pl

Udostępnij artykuł

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!