Komunikat został wysłany w odpowiedzi na słowa Wołodymyra Zełenskiego. Według doniesień ukraińskiego dziennika "Kyiv Post" na początku maja prezydent przemawiał podczas 8. Szczytu Europejskiej Wspólnoty Politycznej w Erywaniu. Ocenił wówczas, że Rosja nie jest już tak silna militarnie, jak w ubiegłych latach. Stwierdził też, że w związku z tym podczas defilady z okazji obchodów Dnia Zwycięstwa 9 maja nie będzie broni. - Ukraińskie drony też mogą zaatakować tę paradę. To pokazuje, że nie są już tak silni jak kiedyś - powiedział Zełenski.
Ukraiński prezydent podkreślił również konieczność wywierania presji na Władimirze Putinie, aby przystąpił do negocjacji w celu zakończenia wojny w Ukrainie. Jednym z jej elementów są sankcje, o które zaapelował, szczególnie w kontekście rosyjskiej ropy naftowej, przemysłu i banków. - Musimy skupić się na tym, co zrobimy, jeśli Rosja nie zakończy tej wojny. Musimy kontynuować presję i potrzebujemy pokoju - powiedział polityk.
Przypomnijmy, że 30 kwietnia Zełenski polecił ukraińskim przedstawicielom skontaktować się z zespołem Donalda Trumpa, aby poznali szczegóły rosyjskiej propozycji tymczasowego zawieszenia broni na czas obchodów. "Ukraina dąży do pokoju i prowadzi niezbędne działania dyplomatyczne, aby realnie zakończyć tę wojnę. Dowiedzmy się, o czym dokładnie się dyskutuje: o kilku godzinach ochrony parady w Moskwie, czy o czymś więcej. Nasza propozycja to długoterminowe zawieszenie broni, gwarantujące ludziom niezawodne bezpieczeństwo i trwały pokój. Ukraina jest gotowa działać na rzecz tego w każdym godny i skuteczny sposób" - napisał ukraiński prezydent na Telegramie.
Źródło: wiadomosci.gazeta.pl
Zaloguj się, aby dodać komentarz.
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!