- Spółka związana z Zondacrypto i Przemysławem Kralem, Expofer Service House, zrealizowała transakcję na rzecz fundacji posła Przemysława Wiplera. Fundacja nazywa się, żeby było zabawniej, "Dobry Rząd". Przelała 70 tys. euro - mówił w kwietniu premier Donald Tusk. Dodał, że "Zondacrypto była też głównym sponsorem imprezy CPAC, imprezy prawicowych działaczy w trakcie kampanii prezydenckiej".
Poseł Konfederacji Przemysław Wipler mówił w piątek w Kanale Zero, że złożył zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez premiera Donalda Tuska. Według parlamentarzysty mogło dojść do "przestępstwa przekroczenia uprawnień i przestępstwa przeciw tajemnicy służbowej, tajemnicy chronionej służb i przeciw tajemnicy bankowej". - Donald Tusk popełnił przestępstwo, ujawniając dane, których nie miał prawa ujawnić. Użył informacji zdobytych przez służby, dopisując do tego fałszywą interpretację i złamał prawo - dodał Wipler.
Polityk wyjaśnił, że spółka związana z Przemysławem Kralem "wpłaciła siedem przelewów po 10 tys. euro miesięcznie i przestała wykonywać umowę w sytuacji, w której zaczęli mieć jakieś ewidentne tarapaty, czyli na poziomie lutego tego roku".
Wyjaśnił, że fundacja "Dobry Rząd" to think tank, a pieniądze były wynagrodzeniem za "usługi doradcze dotyczące kwestii wizerunkowych". - Gdybym mógł cofnąć czas, gdybym wiedział, jaka jest sytuacja tej spółki, to z całą pewnością nie byłoby tej współpracy - podkreślał poseł Konfederacji w Kanale Zero.
W niedzielę w "Kawie na ławę" w TVN24 Przemysław Wipler powtarzał, że "nie przyjął żadnych pieniędzy od Zondacrypto". Dodał, że środki przyjęła fundacja, w której zarządzie zasiada. - Pracuję w niej pro publico bono i nie zarabiam z niej żadnych pieniędzy - mówił.
Dodał, że współpraca trwała przez pięć miesięcy ubiegłego roku i dwa miesiące obecnego. - Przestano nam płacić, tak jak wielu innym podmiotom na rynku, jak Polskiemu Komitetowi Olimpijskiemu, czy większości klubów sportowych, które w Polsce i za granicą ta spółka finansowała - mówił Wipler.
W kwietniu w wydanym oświadczeniu polityk deklarował, m.in., że "nie brał żadnego udziału w pracach nad poselskim projektem ustawy wdrażającej rozporządzenie MiCA regulujące rynek kryptowalut". "Usługi świadczone przez Fundację na rzecz tej spółki ograniczały się do prowadzenia prac analitycznych i nie miały najmniejszego związku z toczącym się procesem legislacyjnym" - wskazywał.
Fundacja "Dobry Rząd" została zarejestrowana w 2023 r. W ubiegłym roku odnotowała 395 tys. zł zysku. Przychód z działalności gospodarczej wyniósł ponad 255 tys. zł, a w ramach darowizn - 424 tys. zł.
Prokuratura Regionalna w Katowicach prowadzi śledztwo w sprawie możliwego oszustwa klientów giełdy kryptowalut Zondacrypto oraz prania brudnych pieniędzy. Postępowanie jest prowadzone na podstawie zgłoszeń osób pokrzywdzonych, które miały trudności z wypłatą środków zdeponowanych w ramach kryptowalut na Zondacrypto. Łączna wysokość szkód wynosi nie mniej niż 350 mln zł.
Do giełdy Zondacrypto należy portfel 4,5 tys. bitcoinów warty ponad 300 mln dol., ale - jak informował w kwietniu prezes Przemysław Kral - klucze do nich ma zaginiony Sylwester Suszek, założyciel giełdy BitBay, poprzedniczki Zondacrypto.
W kwietniu premier Donald Tusk informował również, że na przełomie października i listopada 2025 r. prezes zarządu giełdy kryptowalut Zondacrypto, Przemysław Kral, dokonał m.in. wpłaty 450 tys. zł na fundację Instytut Polski Suwerennej Zbigniewa Ziobry. - Panie Prezesie Kaczyński! To pytanie i tak ciąży na panu. Ja to pytanie zadam i mam nadzieję, że pan wyjdzie tu i na to pytanie odpowie. (...) Czy pan wiedział, że pański zastępca bierze pieniądze od Zondacrypto? - mówił w Sejmie szef rządu.
Źródło: wiadomosci.gazeta.pl
Zaloguj się, aby dodać komentarz.
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!