Nie tak powinien wyglądać początek roku szkolnego. Nastoletni Janek z Naramowic jest najstarszym dzieckiem w domu. Ma jeszcze dwie młodsze siostry. Dobrze się uczy, świetnie radzi sobie z matematyką, jest bardzo lubiany w szkole. Uwielbia podróże i sporty wodne.
We wrześniu zaczął siódmą klasę szkoły podstawowej, a wraz z nią przygotowania do olimpiad: matematycznej i geograficznej. Zaczął też być bardziej senny i zmęczony, co początkowo nie zaalarmowało rodziców. - Uznaliśmy, że to normalne. Przestawienie się organizmu nastolatka z późnego chodzenia spać i wstawania na tryb szkolny (wczesne pobudki i duża ilość lekcji) wymaga czasu. 11 września zgłosił nam osłabienie prawej ręki, co tłumaczył większym wysiłkiem na treningu tenisa i "udawaną przepychanką" z kolegą. 12 września zauważyłam lekkie powłóczenie prawą nogą. Wieczorem zgłosił lekki ból głowy. 13 września rano zauważalny był już również niedowład prawej ręki i opadnięcie prawego kącika ust. Natychmiast zgłosiliśmy się na SOR - opisują rodzice Janka.
Szybko zlecono tomograf, który wykazał guza mózgu. - 14 września wykonano badanie MRI potwierdzające guza. W środę 16 września przeszedł zabieg operacyjny - biopsję robotyczną guza struktur głębokich - wzgórze po lewej stronie. Otrzymane 25 września wyniki biopsji wskazują na glejak złośliwy naciekający: Paediatric-type high-grade glioma NOS (CNS WHO G4).
We wtorek, 29 września, Janek ma zostać przyjęty na Oddział Onkologiczny Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. - W jednej chwili nasz syn ze zdrowego, wysportowanego, uzdolnionego 13-latka stał się śmiertelnie chorym dzieckiem, tracąc zdolność do pisania, biegania i realizacji swoich pasji. Jest osłabiony i senny. Będziemy o niego walczyć do uleczenia lub wyczerpania wszystkich możliwości leczenia na całym świecie - zapewniają bliscy.
Katarzyna Żurowska
Źródło: epoznan.pl
Zaloguj się, aby dodać komentarz.
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!