- W ciągu ostatnich kilku dni spotkałem się z bardzo poważnymi oskarżeniami i chcę tylko jasno powiedzieć, że to wszystko jest nieprawdą. Rzeczy, o których się mówi, nie miały miejsca. To nieprawda - zaznaczył Graham Platner w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych. - Istnieje powód, dla którego to dzieje się teraz. (...) To był ostatni tydzień, kiedy można było usunąć mnie z listy kandydatów - dodał.
Polityk poinformował jednocześnie o zawieszeniu kampanii. Zapowiedział, że oficjalnie wycofa się z wyścigu w listopadowych wyborach do Senatu po upewnieniu się, że proces wymiany kandydata będzie "otwarty i demokratyczny". Jak dodał, "nie zamierza nikomu dyktować", kto powinien być kandydatem demokratów, ale wybór ten musi "odzwierciedlać wolę i wartości mieszkańców" stanu Maine.
Platner miał zmierzyć się z republikańską kandydatką 73-letnią Susan Collins, która zajmuje to miejsce od 1996 roku, będąc tym samym senatorką Partii Republikańskiej o najdłuższym stażu. W kampanii przed 30 laty zapowiadała, że jeśli zostanie wybrana, zamierza sprawować mandat nie dłużej niż przez dwie kadencje.
Demokraci mają czas do 27 lipca na ogłoszenie nowego kandydata. Wybory "połówkowe", w których wyłoniona zostanie 1/3 składu Senatu, są szczególnie ważne w związku z niewielką przewagą republikanów obecnie - wystarczy, że demokraci odbiorą kilka miejsc kandydatom partii Donalda Trumpa, by uczynić z prezydenta tzw. kulawą kaczkę (and.lame duck). Bez poparcia Senatu Trump przez pozostałe dwa lata swojej kadencji miałby ograniczone możliwości podejmowania decyzji.
Na początku tego tygodnia była partnerka Grahama Platnera, Jenny Racicot, oświadczyła w rozmowie z portalem Politico, że w 2021 r., dwa lata po zakończeniu ich relacji, pojawił się pijany w jej domu i zmusił ją do stosunku seksualnego, mimo jej wielokrotnego sprzeciwu. Kobieta wprost nazwała zdarzenie gwałtem. Jako dowód przedstawia m.in. swoją korespondencję z terapeutą, inną kobietą, którą ostrzegała przed Platnerem i późniejszym partnerem.
"The Washington Post" opublikował relację innej byłej partnerki polityka, która twierdziła, że kilkukrotnie bez jej zgody zdejmował prezerwatywę w trakcie seksu. Jeszcze inna z kobiet w rozmowie z CNN oskarżała mężczyznę o przemocowe zachowania. Walcząca z przemocą wobec kobiet organizacja Reckoning Action przekazała, że pracowała z wieloma kobietami, które wcześniej relacje z Platnerem.
Oliwy do ognia dolały też doniesienia o wpisach kandydata w mediach społecznościowych sprzed lat. Wynikało z nich m.in., że Platner nazywał sam siebie "komunistą", negatywnie wypowiadał się o funkcjonariuszach policji, a białych Amerykanów mieszkających na obszarach wiejskich nazwał rasistami.
Z drugiej zaś strony Platner posiadał na klatce piersiowej tatuaż czaszki i kości, bliźniaczo podobny do symbolu 3. Dywizji Pancernej SS "Totenkopf", zwanej również Dywizją Trupiej Główki. Tatuaż został zakryty innym wzorem, a polityk przekonywał, że nie był świadomy znaczenia symbolu. Twierdzi również, że zachowania z przeszłości miały związek z nadużywaniem alkoholu i problemami psychicznymi, utrzymuje jednak, że się zmienił.
Graham Platner to 41-letni weteran Korpusu Piechoty Morskiej z Iraku i Afganistanu. Obecnie jest hodowcą ostryg, jednak "The Guardian" zauważa, że tylko niewielka część jego dochodu pochodzi z ostryg, a wizerunek przedstawiciela klasy pracującej jest "iluzją". Ojciec Platnera był bowiem bogatym prawnikiem, a matka restauratorką. Jest politycznym debiutantem.
W listopadowych wyborach uzupełniających w Stanach Zjednoczonych zostanie wybranych wszystkich 435 przedstawicieli w Izbie Reprezentantów oraz 35 ze 100 parlamentarzystów w Senacie. Zostaną także przeprowadzone wybory na kilkudziesięciu gubernatorów.
Obecnie w Izbie Reprezentantów, czyli izbie niższej amerykańskiego Kongresu, zasiada 218 przedstawicieli Partii Republikańskiej i 214 przedstawicieli Partii Demokratycznej. Republikanie mają większość także w Senacie (53 ze 100 mandatów).
Redagowała Wiktoria Beczek
Źródło: wiadomosci.gazeta.pl
Zaloguj się, aby dodać komentarz.
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!