Mieszkańcy europejskich miast muszą przygotować się na falę upałów, choć trwa dopiero kalendarzowa wiosna. Epicentrum zmagań ze zmianami klimatu są kraje basenu Morza Śródziemnego: Włochy, Grecja, Portugalia, Hiszpania i południowa Francja.
Przed wyjątkowo wysokimi temperaturami ostrzega m.in. hiszpańska agencja meteorologiczna AMET. W trwający weekend (23-24 maja) termometry w dolinach Guadiana i Guadalquivir mogą wskazać nawet 38 stopni Celsjusza. 30-stopniowe upały spodziewane są także na wybrzeżu Kantabrii. W nocy w tych regionach temperatura nie spadnie natomiast poniżej 20 st. C.
O wzroście temperatur poinformowało także brytyjskie Met Office. Według prognoz w niedzielę (24 maja) na południu kraju termometry wskażą 32 st. C. Szczyt upałów w Anglii przypadnie jednak na poniedziałek, kiedy na południu kraju spodziewane są 33 st. C. W Rzymie termometry wskażą 31 st. C, a w Lizbonie 28-29 st. C. Weekendowe temperatury w Niemczech sięgną do 30 st. C.
- Wzdłuż Górnego Renu, w regionie Renu-Menu oraz miejscami w kierunku Brandenburgii, możliwe są nawet szczytowe temperatury sięgające 31 st. C. - podaje ekspert pogody Dominik Jung, cytowany przez Euro News.
Jak podkreśla Ionna Vergini, założycielka światowej prognozy pogody WFY24, zmiana temperatur jest "nową normalnością". Ostrzega przy tym, że infrastruktura, rolnictwo i systemy zdrowia publicznego są nadal "skalibrowane według starego kalendarza", co oznacza, że kraje nie są przygotowane na wysokie temperatury tak wcześnie w roku.
- Niemcy to idealny przykład zmian. 30-st. dzień w C w maju, niegdyś uważany za osobliwość, zmienił się z rzadkiego zjawiska w latach 80. w coś, czego kraj obecnie doświadcza regularnie - mówi w rozmowie z Euronews Earth. - Wielka Brytania wpisuje się w ten sam schemat. Temperatury majowe w okolicach 30 st. C są znacznie wyższe niż historyczne normy o tej porze roku, a zasoby budowlane i sieć kolejowa w kraju wciąż nie radzą sobie z tym problemem - dodaje.
Nietypowa fala upałów rozpoczęła się we Francji. W większości kraju temperatura w najbliższych dniach przekroczy 30 st. C, co będzie wzrostem o 10-15 stopni w porównaniu z poprzednimi latami. Najcieplej będzie na południowym zachodzie kraju, gdzie termometry miejscami pokażą nawet 35 stopni. Co ciekawe, upały przychodzą tam po chłodniejszych dniach.
Najwyższe temperatury we Francji spodziewane są w poniedziałek (25 maja) i wtorek (26 maja). - Upał ogarnie zachód kraju, w pobliżu wybrzeża nad Atlantykiem. W Nantes ma być 35 stopni, w La Rochelle - 34, a w Breście - 32 stopnie. Już w piątek temperatury przekroczyły 35 stopni w Capbreton i Belin-Beliet na południowym zachodzie. W tej części kraju już padły rekordy ciepła albo są one spodziewane w najbliższych dniach - podaje Anna Wróbel z Polskiej Agencji Prasowej.
Wskaźnik mierzący średnie temperatury w 30 stacjach meteorologicznych na terytorium Francji najprawdopodobniej przekroczy 24 st. C, co będzie rekordowym wynikiem w maju. Poprzedni największy wynik odnotowano w 2017 roku, gdy wskaźnik ten wyniósł 22,9 stopnia.
Wskutek intensywnych upałów i suszy dochodzi do coraz większej liczby pożarów. Z ogniem walczą nie tylko europejskie miasta, ale także Stany Zjednoczone. Jak podaje CNN, w południowej Georgii spłonęła rekordowa liczba domów. W Nebrasce wybuchł największy pożar w historii stanu, w którym zginęła jedna osoba. Ogień strawił 600 tysięcy akrów terenów hodowlanych bydła. National Interagency Fire Center podaje, że 40 proc. wszystkich spalonych terenów dzikich w USA, położone jest w stanie Nebraska, która do tej pory doświadczyła 25 pożarów (na dzień 21 maja).
Według ekspertów stan zagrożenia pożarowego jeszcze wzrośnie. Od początku roku w całym kraju wybuchło prawie 30 tysięcy pożarów - najwięcej od prawie dwóch dekad. Spłonęło ponad 2 miliony akrów, co jest dwukrotnością średniej z poprzednich 10 lat i największą stratą od 14 lat. Większość tegorocznych pożarów miała miejsce w stanach południowo-wschodnich, szczególnie w Georgii, na Florydzie i w Karolinie Północnej. Region ten w ostatnich dekadach doświadcza wzrostu aktywności pożarów lasów - głównie z powodu zmian roślinności i klimatu.
- Mamy maj, a ludzie tracą domy i życie - powiedział Morgan Varner, dyrektor badań w Tall Timbers Research Station & Land Conservancy w Tallahassee na Florydzie, cytowany przez stację. Jak stwierdził, w wielu regionach spodziewany jest pod tym względem "naprawdę trudny rok". W przeciwieństwie do poprzednich lat, pożary dotykają także bliżej zaludnionych obszarów, szczególnie w Georgii.
- Pożar Highway 82 w kwietniu br. zniszczył ponad 120 domów - najwięcej zniszczonych przez pożar od początku zapisów w latach 50. i prawdopodobnie w historii stanu - podaje Thomas Barrett, szef ochrony lasów w Komisji Leśnej stanu Georgia.
Naukowcy z Imperial College London oraz London School of Hygiene & Tropical Medicine przeanalizowali 854 europejskie miasta. Zmiany klimatu odpowiadały za 68 proc. szacowanych 24 400 zgonów, do jakich doszło latem ubiegłego roku. "Kraje najbardziej dotknięte pojedynczą falą upałów to Rumunia, Bułgaria, Grecja i Cypr, gdzie w dniach 21–27 lipca odnotowano szacunkowo 950 zgonów spowodowanych upałem przy temperaturach przekraczających średnią 6 st. C. To około 11 zgonów dziennie na milion osób" - podaje Euro News.
Częścią strategii, jakie miasta mogą przyjąć w celu zapobiegania zgonom z powodu upałów, są tzw. "schroniska klimatyczne". Przestrzenie te są najczęściej klimatyzowane i wyposażone w miejsca do siedzenia oraz darmową wodę. Zostały zaprojektowane tak, aby chronić osoby nieposiadające w domu zasobów do radzenia sobie z wysokimi temperaturami - takie jak osoby starsze i niemowlęta czy też osoby z problemami zdrowotnymi. W kwietniu Rada Generalna Bukaresztu w Rumunii zatwierdziła utworzenie sieci schronisk klimatycznych, mających chronić obywateli przed falami upałów i rosnącymi temperaturami.
Jedną z najbardziej zaawansowanych sieci schronisk klimatycznych na świecie posiada Hiszpania. Po ubiegłorocznej fali upałów, podczas których temperatury w Hiszpanii sięgnęły 45 st. C, premier Pedro Sanchez ogłosił, że wykorzystane do zapewnienia schronienia mieszkańcom zostaną także budynki rządowe.
"Ogólnokrajowa sieć opiera się na programach już ustanowionych przez rządy regionalne, w tym w Katalonii, Kraju Basków i Murcji. W Barcelonie już 400 schronisk klimatycznych jest dostępnych w budynkach publicznych, takich jak biblioteki, muzea, centra sportowe i centra handlowe" - podaje Euro News.
Redagowała Kamila Cieślik
Źródło: wiadomosci.gazeta.pl
Zaloguj się, aby dodać komentarz.
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!