Horała otrzymał 254 głosy, a Ociepa - 167. W głosowaniu wzięło udział 428 posłów. Horałę poparli, poza członkami jego własnego klubu, także posłowie KO, PSL-u, Centrum (z wyjątkiem Rafała Komarewicza) oraz Lewicy (z wyjątkiem Tomasza Treli i Anny Marii Żukowskiej - byli przeciw obu kandydatom).
Konfederaci, z wyjątkiem Michała Połuboczka, Przemysława Wiplera i Krzysztofa Tuduja, poparli kandydata PiS. Połuboczek i Wipler oddali głosy na Horałę, z kolei Tuduj był przeciw obu kandydaturom.
Siedmiu z 15 posłów Polski 2050 nie wzięło udziału w głosowaniu. Za Marcinem Horałą opowiedzieli się Szymon Hołownia i Michał Gramatyka. Pozostali poparli Marcina Ociepę.
Wszyscy politycy Konfederacji Korony Polskiej sprzeciwili się i jednej, i drugiej kandydaturze. Całe koło partii Razem nie wzięło udziału w głosowaniu.
Z grona parlamentarzystów niezrzeszonych kandydata PiS poparli: Tomasz Zimoch, Joanna Mucha, Łukasz Mejza, Janusz Kowalski i Marcin Józefaciuk. Na członka Rozwoju Plus zagłosowali Paulina Matysiak i Paweł Zalewski.
Przed głosowaniem w Sejmie Mateusz Morawiecki zaapelował z mównicy o rozszerzenie prezydium Sejmu o dwóch wicemarszałków.
Przedstawiając kandydaturę Marcina Ociepy, Mariusz Błaszczak powiedział, że PiS-owi z tytułu "obyczaju" należy się wakat w prezydium Sejmu. - Zobaczymy, czy większość szanuje obyczaje parlamentarne - dodał były szef MON.
Błaszczak nazwał PiS "realną opozycją" i zasugerował, że Rozwój Plus to "opozycja koncesjonowana". - Powiem szczerze, że trochę się śmieję. Właśnie premier Morawiecki dowiedział się, że był premierem koncesjonowanym - wtrącił się Włodzimierz Czarzasty.
- Zarówno drugi, jak i trzeci klub w parlamencie powinny mieć swojego przedstawiciela w prezydium Sejmu - mówił członek Rozwoju Plus Łukasz Schreiber. Polityk przypomniał, że jego klub zgłosił projekt uchwały rozszerzającej skład prezydium. - Będziemy popierać [kandydata PiS] w każdej sytuacji poza taką, która zmuszałaby nas, by nie poprzeć naszego kandydata - zadeklarował Schreiber.
Sławomir Nitras z Koalicji Obywatelskiej określił wybór między kandydatami PiS i Rozwoju Plus wyborem między "dżumą a cholerą". - Ta dżuma jest, panie Kaczyński, w późnym stadium. Daje takie objawy, jak pan Matecki, Ziobro i Kowalski. Ta cholera jest we wczesnym stadium. Przy odpowiednim traktowaniu da się tę chorobę okiełznać - mówił były minister sportu.
- Wstyd na całą Polskę - zwrócił się Przemysław Czarnek do Łukasza Schreibera. - Postkomunistyczny marszałek Czarzasty poprze waszego kandydata - dodał.
Maciej Konieczny z partii Razem poparł pomysł rozszerzenia prezydium Sejmu i dodał, że Włodzimierz Czarzasty zdecydował się zorganizować "igrzyska śmierci" o stanowisko wicemarszałka.
Na początku kadencji Sejmu PiS zgłosiło kandydaturę Elżbiety Witek, której nie poparła jednak nowa większość koalicyjna. Witek rządziła Sejmem od 2019 r., a ówczesna opozycja oskarżała ją o ręczne sterowanie izbą, powtarzanie głosowań niekorzystnych dla ówczesnej władzy, ograniczanie debaty.
Koalicja 15 października zadeklarowała, że wicemarszałkiem z ramienia największej partii opozycyjnej może zostać inny polityk bądź polityczka, ale PiS zadeklarowało, że nie pozwoli sobie wybierać kandydata. Z tego powodu ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego nie ma swojej reprezentacji w prezydium Sejmu X. kadencji.
Pod koniec lipca, w efekcie rozłamu w Prawie i Sprawiedliwości, w parlamencie powstał klub Rozwój Plus. Obecnie liczy on 41 członków, co czyni go trzecią siłą w niższej izbie polskiego parlamentu. Stronnicy Mateusza Morawieckiego mogli teraz starać się o własnego wicemarszałka.
Po raz pierwszy więc od początku kadencji Sejmu Kaczyński zdecydował się ustąpić i zgłosić kandydaturę inną niż Witek - kojarzonego jako bardziej umiarkowanego Marcina Ociepy z sprzymierzonego z PiS stowarzyszenia OdNowa.
Swojego kandydata zgłosił również Rozwój Plus. To znany z bycia prezesem spółki CPK, a także - w ostatnich miesiącach - z ostrych potyczek społecznościowych z byłymi już kolegami partyjnymi Marcin Horała.
Według przyjętej na początku kadencji uchwały marszałek ma sześciu zastępców. Włodzimierz Czarzasty zadeklarował, że jest temu jednak przeciwny. Oznacza to, że tylko jeden z polityków prawicy może zostać członkiem prezydium.
Jak pisała na początku września "Gazeta Wyborcza", w Sejmie krążą plotki, że większość koalicyjna rozważa poparcie Horały. Taki przekaz powielają również niektórzy politycy PiS, oskarżający Morawieckiego o dogadywanie się z Tuskiem i Czarzastym. "Zgłaszając swojego kandydata, Rozwój Plus - wbrew wcześniejszym zapowiedziom - występuje przeciwko PiS. To działanie na rzecz Koalicji 13 grudnia" - pisał na portalu X Mariusz Błaszczak.
Źródło: wiadomosci.gazeta.pl
Zaloguj się, aby dodać komentarz.
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!